treść artykułu
Windsurfingowe Mistrzostwa Polski w Snowboardzie - relacja
komentarze: 0 | dodaj komentarz
25.03.2007 - 13:06
V
Windsurfingowe Mistrzostwa Polski
w Snowboardzie
***
Szklarska Poręba, Hala Szrenicka 10-11 marca 2007
Dalczego Windsurfingowe?-Ponieważ celem imprezy było pokazanie, że zima wcale nie musi być sezonem martwym dla surferów.
Dlaczego Mistrzostwa Polski?- A dlaczego by nie?
Dlaczego Snowboardowe?- Ponieważ deska windsurfingowa w ślizgu niewiele różni się od snowboardowej w puchu, czy na trasie boardercrossu.
Jakieś fatum towarzyszyło nam w tym roku od samego początku. Najpierw okazało się, że tzw. TV-gwiazdy swój narciarski slalom przenoszą z nartostrady Puchatek na Halę Szrenicką, potem pojawiły się problemy techniczne z transportem i wyciągiem, aż w końcu w sobotę Halę spowiła mgła. To dobrze wróżyło, bo wszystko co źle się zaczyna, dobrze się kończy. Rzeczywiście tak się stało. Tuż po przekroczeniu mety przez ostatniego zawodnika przestało wiać i padać, mgła ustąpiła i rozchmurzyło się. Wieczorne afterparty odbyło się już przy idealnej pogodzie. Ale zacznijmy od początku...

Mleko. Ze względu na wspomniany Slalom Gwiazd poproszeni zostaliśmy o ustąpienie pola VIP-narciarzom i przeniesienie się na drugą stronę Hali. Ze względu na mgłę i bezpieczeństwo zawodników skróciliśmy nieznacznie trasę i zrezygnowaliśmy również z przejazdu parami.
Przy słabej widoczności aby wygrać należało wykazać się dla odmiany nie szybkością lecz spostrzegawczością. Jadąc szybko w tym mleku trudno było zorientować się, która tyczka ograniczająca trasę jest czerwona, a która niebieska i z której strony ją minąć. Było wiele dyskwalifikacji, w tym o dziwo wśród osób bardzo dobrze jeżdżących.
Absolutnym zwycięzcą okazał się Szymon Pruszyński, któremu zacieła się skrzynia biegów i był zmuszony jechać na luzie. Jego czas może nie był imponujący za to spostrzegawczość wręcz przeciwnie. W każdym razie daltonistą nie jest na pewno. Bezbłędnie odróżnił kolor niebieski od czerwonego i prawą rękę od lewej. Szymon wygrał w klasyfikacji generalnej oraz był najlepszy wśród windsurferów. Wygrał również bieg z piwem, czyli Wielką Szrenicką. Piwo, które sobie naważył na starcie dowiózł w całości na metę i wypił do dna, mimo tego że jego temperatura niewiele przekraczała temperaturę topnienia śniegu.
Niepływającą Resztę Świata, najlepiej reprezentował Michał Tlatlik. Wśród pań, Paulina która przez cztery kolejne lata pozostawała niepokonana, została zdetronizowana przez Wiktorię Rychlik i Beatę Dufrat, jeżdżące na desce od całkiem niedawna. Większość z ośmiu startujących kobiet pogubiła się na tej krótkiej trasie, potwierdzając tym samym tezę, że kobiety mają problemy z orientacją w terenie. (choć na poprzednich imprezach radziły sobie całkiem nieźle)
Nikt tego nie liczył ale na oko suma nagród przekroczyła na pewno 5000 pln, czyli 178 pln/osobę. Część nagród została rozlosowana wśród uczestników i zdecydowana większość opuściła Halę z jakimś mniej lub bardziej wartościowym gadżetem.
Głównymi sponsorami imprezy w tym roku byli (w kolejności alfabetycznej):
SURFMIX-http://www.surfmix.com
SNOWSPORT-http://www.snowsport.pl
SCREW BORDS-http://www.screwboards.pl
Vento(NITRO, ZIENER, NORTH SAILS, PROLIMIT)
FreeWay(DAKINE)
X-Sport(OPTION, NFA)
Olaf(DEEMEED, THE VIRUS)
Swoje trzy grosze dorzucili również:
Tomar, Legnica - sklep i serwis narciarsko-snowboardowy,
3 Style Sport (VöLKL)
V-tech (F2)
Napoje dla zawodników dostarczyła Coca-cola (Powerade), materiały do zabezpieczenia trasy Tekstyl, Legnica. Certyfikaty wydrukowała drukarnia Tinta, Legnica, a zawodników ubezpieczyło Biuro Ubezpieczeń Edyty Fojcik i Krzysztofa Kupaja z Legnicy.
Snowsurfing. Niedziela tradycyjnie była pogodowo perfekcyjna. Postanowiliśmy tego nie zmarnować i pomimo braku wiatru rozpoczeliśmy sezon windsurfingowy. W ciągu tych pięciu lat od kiedy organizowane są zawody, zawsze znalazł się ktoś, kto powątpiewał w sens porównywania windsurfingu do snowboardu. My jesteśmy głęboko przekonani o wzajemnych związkach tych dwóch dyscyplin i dlatego postanowiliśmy w końcu to udowodnić. Deskę snowboardową do testów (Screw Tonus 2007) przekazała firma Screwboards, a żagiel (jeszcze gorący North Sails ICE 2007) sklep: Surfmix.com
Efekt był nieoczekiwany, a jeszcze lepsza zabawa (dokładna relacja już wkrótce). Zestaw wymaga jeszcze pewnego tuningu - ale już dziś jest pewne, że eksperyment będziemy kontynuować, zwłaszcza że da się na tym wjechać orczykiem na górę i co najważniejsze do zabawy wcale nie potrzeba wiatru:).
Zdjęcia i krótki film z pierwszych prób można oglądnąć na www.hala-szrenicka.com.
Przez te pięć lat na imprezę przyjeżdżali różni ludzie, głównie dla zabawy, pokonywali setki kilometrów, często przyjeżdżając z zagranicy. Nie narzekali, że ciepła woda jest tylko w określonych godzinach, że zupa jest za słona, że śnieg jest zbyt biały. Przyjeżdżali, startowali, wygrywali czy przegrywali - byli zadowoleni, że mogli miło spędzić czas z innymi, którzy mają wspólną pasję snowboard i windsurfing. Dla tych osób warto było poświęcać prywatny czas, a czasami i pieniądze.

Nie oznacza to oczywiście, że na tym koniec, że na Hali powieje nudą. Nic z tych rzeczy. Jest już nawet pewna idea ... a to jest w tym wszystkim najważniejsze.
Komitet Organizacyjny













