U2 Capone Music downloads Get mp3 Bob Dylan Bon Iver Michael Jackson Edge Of Sanity Radiohead Eva Cassidy Benabar Cat Stevens windsurfing - Wywiad SurfNation: Na gorąco - Przemek Miarczyński opowiada o Regatch Olimpijskich, szesnastym miejscu oraz przygotowaniach do IO 2012... - www.SurfNation.pl
dziś jest: niedziela, 12 lutego 2012 imieniny obchodzą: Grzegorz, Lucjan, Olgierd, Bernardetta, Maria
zaloguj mnie automatycznie zapomniane hasło zapomniałem hasła rejestracja zarejestruj

menu


info

Sondy na SurfNation.pl

02.05.2011 - 13:47

windsurfing: Sondy na SurfNation.pl Postanowiłem przygotować krótkie zestawienie najciekawszych naszym zdaniem...


Archiwum Powidz

15.12.2009 - 12:02

windsurfing: Archiwum Powidz Postanowiłem zebrać wszystkie ważniejsze wydarzenia dotyczące jeziorka i wrzucić je do wspólnego archiwum. Efekty możecie zobaczyć w dalszej części artykułu. Serdecznie Zapraszam.


*** TWÓRZ PORTAL SN RAZEM Z NAMI ***

27.01.2009 - 14:54

windsurfing: *** TWÓRZ PORTAL SN RAZEM Z NAMI *** Redakcja portalu www.SurfNation.pl poszukuje pasjonatów, ludzi z inwencją, lubiących pisać i chcących coś osiągnąć, znających język angielski, a przede wszystkim kochających wszelakie sporty wodne do pomocy przy współtworzeniu serwisu...


II edycja regat o beczkę piwa Powidz foto/video relacja

25.08.2008 - 12:16

windsurfing: II edycja regat o beczkę piwa Powidz foto/video relacja W sobotę 9.08.2008 odbyła się kolejna edycja regat "O beczkę piwa" organizowa - nych przez everB oraz Easy-Windsurfing.pl. Od godziny 10.00 trwała rejestracja zawodników. Koło południa było już pierwszych 13 gotowych do walki....


treść artykułu

Wywiad SurfNation: Na gorąco - Przemek Miarczyński opowiada o Regatch Olimpijskich, szesnastym miejscu oraz przygotowaniach do IO 2012...

komentarze: 2 | dodaj komentarz

28.08.2008 - 10:08



Zofia Klepacka i Przemysław Miarczyński reprezentowali Polskę na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Zostali wyłonieni jako dwójka z najmocniejszych deskarzy świata klasy RS:X. Zaraz po powrocie do kraju udało nam się porozmawiać z Przemysławem Miarczyńskim. Przemek od lat reprezentuje Polskę, nie zawodzi w najważniejszych imprezach i uważany jest za guru żeglarstwa deskowego. Warto wspomnieć o tytule Wicemistrza Świata z Cascais oraz Mistrza Europy z Limassol. Występ w Pekinie był Jego trzecim z kolei startem na Igrzyskach Olimpijskich.
"Pont" bo tak nazywają go znajomi jest zawsze uśmiechnięty, zadowolony i chętny do rozmowy co z pewnością jeszcze bardziej
motywuje go do osiągania znakomitych wyników. Z naszym reprezentantem rozmawialiśmy o Olimpiadzie, szesnastym miejscu w klasyfikacji, panujących warunkach, krążących opiniach i samopoczuciu tuż po powrocie do kraju. Zapraszamy...

Zobaczcie także relację z Regat Olimpijskich....



SurfNation (SN): Jak samopoczucie i wrażenia po zakończonych Regatach Olimpijskich?

Przemek Miarczyński (PM): Oczywiście bywało lepsze po poprzednich Igrzyskach. Jestem dość mocno zmęczony fizycznie i psychicznie tymi zawodami. Ogólne wrażenia z całego pobytu o dziwo nawet pozytywne.

SN: Jak minęła podróż do kraju?

PM: Podróż przebiegła bez niespodzianek. Była trochę inna niż zwykle ponieważ po raz pierwszy leciałem z całą reprezentacją. Odprawa i przejazdy takiej grupy powoduje, że wszystko trwa dużo dłużej.

SN: Jak wypadła organizacja Olimpiady, samych regat oraz jak spisali się organizatorzy?

PM: Nie wiem jak dokładnie wyglądało to w Pekinie ale wydaje mi się, że całość ogólnie wypadła dobrze.
Organizacji samych regat w Qingdao nie można zaliczyć niestety do udanych. Pomieszczenie sprzętu dla około 65 zawodników na takiej imprezie nie powinno stanowić problemu. Deski musieliśmy trzymać w niedużym namiocie gdzie nawet rozklarowane RSXy trudno było pomieścić, nie wspominając już o otaklowaniu się w środku przed wyścigami.

Zdaję sobie sprawę, że dużym utrudnieniem dla sędziów były warunki pogodowe tzn. zmienny, słaby wiatr, prąd i mgła ale według mnie niektóre decyzje związane z wyścigami były zaskakujące. Na przykład, w warunkach wietrznych kiedy my spokojnie sobie radzimy, czekaliśmy na brzegu a na wodę została wysłana klasa 49er, w której nawet najlepsi ledwo dopływali do mety. Następnego dnia prognoza przewidywała fajne warunki od rana do godziny 14. W planie były trzy wyścigi a pierwszy start o 11. Dlaczego nie wcześniej nie wiadomo. Tego dnia po rozegraniu dwóch, wróciliśmy na brzeg, a po południu około 16 wysłano nas na akwen gdzie było 35m/min prądu i zero wiatru. Poczekaliśmy tam około godziny i wróciliśmy do bazy.

SN: Jak oceniasz warunki zakwaterowania podczas zawodów, hotel w którym stacjonowaliście robił naprawdę niezłe wrażenie?


PM: Hotel dla żeglarzy był bardzo fajny. Trafiliśmy na dobrze rozmieszczone pokoje z widokiem na port olimpijski. W pokojach dość wysoki standard, do dyspozycji basen, siłownia, salon gier, pralnia oraz salon fryzjerski. Jedzenie też nie było najgorsze chociaż po przyjedzie do wioski olimpijskiej w Pekinie stwierdziliśmy, że u nas było trochę skromniej.

SN: O warunki żeglarskie nie będziemy po raz kolejny pytać, wszyscy je doskonale znamy, czy miałeś już okazję wcześniej pływać na akwenie w Qingdao pomijając zgrupowanie w czerwcu?

PM: W Qingdao przed Igrzyskami byłem tylko raz w czerwcu tego roku. Miałem okazję pojechać tam oglądać regaty Pre Olympic w 2007. Nie wykorzystałem tej możliwości, ponieważ i tak nie mógł bym tam startować. Szczerze mówiąc trochę żałuję, że nie ścigałem się tam wcześniej. Nie zmieniło by to bardzo moich przygotowań ale może wpłynęło by w jakimś stopniu na końcowy wynik. 

SN: Szesnaste miejsce w generalnej klasyfikacji z pewnością pozostaje niedosyt - wspominałeś, że byłeś "wolny" - wina leży po stronie przygotowań, chwilowej formy czy rzeczywiście warunki odegrały dość istotną rolę?

PM: Każdy z czynników ma spore znaczenie, niestety od pierwszych wyścigów czułem się "wolny". Warunki oczywiście odegrały dużą rolę. Słaby wiatr, którego zmiany ciężko było przewidzieć powodował, że szybsi ode mnie zawodnicy uciekali mi od samego startu. W tych warunkach wcześniej radziłem sobie znacznie lepiej. Starałem się przygotowywać dokładnie tak samo jak do wcześniejszych regat typu Mistrzostwa Świata czy Europy. Nie jest to jednak proste, jeżeli ma się świadomość, że są to jedne z najważniejszych regat życia.

SN: W Twojej pamięci z pewnością pozostaną godne pojedynki z Casperem Boumanem, o których wspominałeś, że był szybki w tych regatach, jednak mu także nie pomogło to w osiągnięciu zadowalającej pozycji. Co w takim razie decydowało o końcowych miejscach w klasyfikacji. Wysoka forma liderów, ich przygotowanie fizyczne, psychiczne czy może odrobina szczęścia?

PM: Trzeba przyznać, że liderzy tych zawodów w pełni zasłużyli na swoje miejsca. Nie była to kwestia tylko szczęścia czy też ich ulubionych warunków. Pierwsza trójka była świetnie przygotowana pod każdym względem. Każdy z nich doskonale radził sobie we wszystkich warunkach. Jedynie Shahar Zubari z Izraela bardziej preferował i lepiej pływał przy słabym i średnim wietrze ale też nie zajmował złych miejsc jak wiało. 
O tym, że Casper Bouman nie znalazł się w czołówce przesądziły warunki wietrzne. Nie da się ukryć, że nie był on liderem na Chińskie warunki.

SN: Wyścig 6 i 8 to dwa wyścigi, w których byłeś w swoim żywiole, nareszcie zobaczyliśmy Przemka w całej okazałości - jedno jest pewne gdyby wiało podobnie równo przez cały czas trwania regat pewnie nie byłoby problemów z dobrymi startami?

PM: To prawda, zdecydowanie lepiej czułem się przy silniejszym wietrze, z resztą nie jest to nic nowego. Siódme miejsce w siódmym wyścigu też było ok, chociaż gdyby nie błędy zrobione przy starcie mógłbym dopłynąć wyżej.

SN: Przed regatami zakładałeś, że najgroźniejszymi rywalami będą między innymi Tom Ashley i Bontemps Julien - dużo się nie pomyliłeś Ashley ma złoto Julien srebro...

PM: Jeśli chodzi o Toma to nie muszę chyba nic dodawać, jest tegorocznym Mistrzem Świata a w zeszłym roku wygrał regaty przed olimpijskie w Qingdao. Julien od wielu lat świetnie sobie radzi, jest wielokrotnym Mistrzem Europy, ma też na koncie Mistrzostwo Świata z 2004 roku. Ścigałem się z nim w juniorach i zdawałem sobie sprawę, że na dużo go stać. W zeszłorocznych zawodach w Qingdao był drugi a to też o czymś świadczy. Trochę zaskoczył mnie Joao Rodriguez. Na Mistrzostwach Świata w tym roku miał srebro i wygrał Mistrzostwa Europy a Igrzyska zakończył na 11 miejscu.

SN: Przed wylotem do Pekinu Paweł Kowalski powiedział: "Nie to miałem na myśli - Aby Zosia Klepacka czy Przemek Miarczyński, a także inni nasi olimpijczycy nie stresowali się rangą zawodów, to mówiłem im często, że jadą na zwykłe, ot takie okręgowe regaty. A że ich poziom, dzięki wiatrowi czy flaucie, sprowadził się do takiej kategorii, to już inna sprawa." Czy zapewnienia Pawła, o poziomie regat znalazły swoje potwierdzenie dzięki panującym warunkom i są efektem czerwcowego pobytu na zgrupowaniu w Chinach? Czy były to tylko słowa otuchy.

PM: Bardzo trudno jest przed startem w Igrzyskach nie stresować się rangą imprezy i przygotowywać tak jak do "Mistrzostw Okręgu". W roku olimpijskim jest dość dużo dodatkowych możliwości jeśli chodzi o przygotowanie ogólnorozwojowe itp. Jest więcej pieniędzy, które każdy stara się z głową wykorzystać. Często można po prostu przedobrzyć. Czy tak było tym razem?... nie wiem ale mi w tych przygotowaniach niczego nie zabrakło. Przez to, też trudniej odpowiedzieć na pytanie co było nie tak. 

SN: Słychać opinie, że akwen w Qingdao zupełnie nie nadaje się do tego typu zawodów (prądy wodne, algi itp), a większość wyścigów rozgrywana była "na siłę" do tego dochodzą różne podteksty - na ile opinie te są potwierdzone?

PM: Zgodzę się z opinią, że jest to nie najlepsze miejsce na rozgrywanie regat żeglarskich nie mówiąc już o zawodach takiej rangi. Dla mnie najdziwniejsze jest to, że ktoś kto o tym decydował dobrze widział co to za miejsce i mimo wszystko się zgodził.

SN: Tak czy owak start w tak prestiżowej imprezie to już olbrzymi sukces....

PM: Sam start jest już oczywiście dużym wyróżnieniem dla każdego sportowca. Ja nie jechałem do Qingdao żeby zaliczyć kolejne Igrzyska i w pełni satysfakcjonował by mnie tylko medal.

SN: Wybiegając troszkę w przyszłość kadra RS:X zostanie wzmocniona juniorami Kamilem Lewandowskim, Niną Szymczyk oraz Agatą Brygołą czy to już pod kątem Olimpiady w Londynie w 2012?

PM: Myślę, że mało kto zna w tej chwili dokładny skład kadry na Igrzyska w Londynie. Na wiosnę przyszłego roku na pewno więcej będzie można na ten temat powiedzieć.

SN: Co sądzisz o wprowadzeniu nowej klasy na bazie Formuły planowanej na 2012 rok?

PM: Nową propozycję deski olimpijskiej znam na razie tylko ze zdjęć i niewiele mogę na jej temat powiedzieć.
Osobiście nie mam nic przeciwko wprowadzeniu nowej klasy, jeżeli byłoby to faktycznie coś lepszego. Trzeba jednak pamiętać, że taka zmiana będzie dużym wyzwaniem i sporym utrudnieniem dla wielu klubów oraz związków windsurfingowych czy żeglarskich na całym Świecie. Ważne też, żeby takie ruchy i częste zmiany nie spowodowały, że windsurfing całkowicie wyleci z programu Igrzysk.
 
SN: Jakie masz plany na kolejne starty?

PM: Najbliższe zawody to Mistrzostwa Polski RS:Xa, które odbędą się w Kamieniu Pomorskim w dniach 11-14 września. Później chce trochę odpocząć i spokojnie prawdopodobnie od kwietnia 2009 rozpocznę sezon. W między czasie chciałbym popływać trochę dla zabawy na wavie nie koniecznie w Polsce.

SN: Bardzo dziękujemy za poświęconą nam chwilkę i wyczerpujące wypowiedzi. Życzymy wszystkiego dobrego, pomyślnych wiatrów do zobaczenia na wodzie oraz na następnych Igrzyskach w nastrojach jak na zdjęciu poniżej :)



Z Przemkiem udało nam się porozmawiać 27.08.2008
foto: http://miarczynski.blog.onet.pl

komentarze

radek 28.08.2008 - 10:54
dla wszystkich niedowiarków http://www.sailing.org/RSXmRankings
i kto jest zebeściak
Trzymamy kciuki
poczi 28.08.2008 - 10:26
Dziękujemy za olimpiadę Pont!
i tak jesteś zebeściak


dodaj komentarz

ksywa/imię: email:
:) ;) :| :( :o :p B) :D :@ :rol: :uhoh: :no: :shy: :lol: :rip: :yes: :mad: :bigeek: :bigrazz: :smilewinkgrin:
Copyright © 2006-2012 SurfNation - Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: iskierka - XHTML + CSS
Użyte znaki towarowe i loga graficzne są własnością odpowiednich firm, instytucji czy osób prywatnych.
Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy oraz posty na forum, są one własnością autorów.