Po zakończonych Mistrzostwach Świata w klasie RS:X w Nowej Zelandii udało nam się przeprowadzić króciutki wywiad z
Zofią Klepacką tuż po powrocie do kraju. Zosia od 12 lat trenuje windsurfing, w roku 2004 trafiła do kadry olimpijskiej w klasie Mistral, jej marzeniem jest medal olimpijski, a do Jej największych osiągnięć możemy zaliczyć fakt, że jest czterokrotną mistrzynią świata w klasie RSX. Oprócz windsurfingu pływa, boksuje, jeździ wyczynowo na rowerze zresztą sami zerknijcie...
Imię i Nazwisko: Zofia Klepacka
Pseudonim: Zocha
Data urodzenia: 26.04.86
Sponsorzy: Vattenfall, Love Cyprus, Herkules, Diil
SN: Dlaczego akurat windsurfing?
ZK: Bo bardzo mi sie spodobał ten sport.
SN: Jak i gdzie zaczęłaś pływać na desce?
ZK: Ykp Warszawa klub zapisałam sie, a na zalewie zegrzyńskim moje pierwsze kroki.
SN: Na którym spocie pływa Ci się najlepiej i dlaczego?
ZK: Tarifa, Rodos i nasz Puck
SN: Dotychczasowe najważniejsze osiągnięcia?
SN: Kto inspiruje Cię do pływania?
ZK: Moi koledzy i rodzina.
SN: Najlepszy dzień na desce?
ZK: Wszystkie kiedy wieje.
SN: Jakie masz plany na najbliższy sezon?
ZK: Jesli wygram kwalifikacje to igrzyska, a jeśli przegram to FWC i SLALOM.
SN: Jaka największa niespodzianka spotkała Cię na wodzie?
ZK: Kiedy żółw gigantyczny koło mnie wypłynął.
MŚ w Nowej Zelandii 2008:
SN: Jak się czujesz po zakończonych Mistrzostwach Świata w Nowej Zelandii?
ZK: Dobrze sie czuje, jednak mam trochę problemów ze zdrowiem.
SN: Jak minęła podróż?
ZK: Długa i męcząca.
SN: Jakie są pierwsze wrażenia po pobycie w Nowej Zelandii?
ZK: Super warunki do pływania na windsurfingu czy surfingu, polecam!
SN: Jak wypadła organizacja regat, jak spisali się organizatorzy?
ZK: Dobrze nie mam nic do zarzucenia.
SN: Jak oceniasz warunki żeglarskie panujące podczas zawodów?
ZK: Były trudne a to dlatego ze wiatr był bardzo zmienny i słaby do tego prąd.
SN: Jak oceniasz warunki zakwaterowania podczas zawodów?
ZK: Super, mieszkaliśmy w motelu niedaleko klubu.
SN: Czy jesteś zadowolona z osiągniętego wyniku?
ZK: Mogło być lepiej, ale nie było najgorzej, choroba którą miałam przed zawodami w znacznym stopniu mnie osłabiła.
SN: Jak według Ciebie wypadła pozostała część polskiej ekipy?
ZK: Przemek dobrze bo był 4 zawsze w szczycie formy, Piotrek dla mnie osobiście mógł mieć medal, Gosia progres zrobiła w swojej karierze bo zajęła rewelacyjna 13 pozycje, Marta mogła walczyć spokojnie o medal ale nie wiem co sie stało, i całą reszta mogła lepiej wypaść ale te zawody trzeba pamiętać ze odbywały sie w styczniu co nie jest dla nas najlepszą porą. Bo zazwyczaj w styczniu zaczynamy sezon.
SN: Po 6 startach zajmowałaś 10 miejsce w klasyfikacji generalnej to dobry wynik jednak najdłużej w pamięci pozostanie chyba wyścig szósty, w którym dopłynęłaś jako pierwsza po znakomitej walce i z dość sporą przewagą nad Barbarą Kendall, proszę o krótki komentarz?
Pływam cały czas w czołówce świata, i potrafię wygrywać wyścigi :)
SN: Jak masz zamiar przygotowywać się do kolejnej eliminacji na Majorce?
ZK: Cały plan mamy ułożony przez naszego trenera Pawła Kowalskiego, będą to 2 zgrupowania w Hiszpanii.
SN: Bardzo dziękujemy za zainteresowanie i na koniec życzymy aby
spełniły się Twoje marzenia o medalu olimpijskim, gratulujemy świetnego występu na MŚ w Nowej Zelandii oraz programu w telewizyjnej jedynce. Życząc wszystkiego dobrego.