U2 Capone Music downloads Get mp3 Bob Dylan Bon Iver Michael Jackson Edge Of Sanity Radiohead Eva Cassidy Benabar Cat Stevens windsurfing - Powidz, czwartek 7.06, pierwsze pływanko - www.SurfNation.pl
dziś jest: czwartek, 9 września 2010 imieniny obchodzą: Maria, Adriana, Serafina, Radosław, Nestor, Czcibor
zaloguj mnie automatycznie zapomniane hasło zapomniałem hasła rejestracja zarejestruj

menu


info

Archiwum Powidz

15.12.2009 - 12:02

windsurfing: Archiwum Powidz Postanowiłem zebrać wszystkie ważniejsze wydarzenia dotyczące jeziorka i wrzucić je do wspólnego archiwum. Efekty możecie zobaczyć w dalszej części artykułu. Serdecznie Zapraszam.


*** TWÓRZ PORTAL SN RAZEM Z NAMI ***

27.01.2009 - 14:54

windsurfing: *** TWÓRZ PORTAL SN RAZEM Z NAMI *** Redakcja portalu www.SurfNation.pl poszukuje pasjonatów, ludzi z inwencją, lubiących pisać i chcących coś osiągnąć, znających język angielski, a przede wszystkim kochających wszelakie sporty wodne do pomocy przy współtworzeniu serwisu...


II edycja regat o beczkę piwa Powidz foto/video relacja

25.08.2008 - 12:16

windsurfing: II edycja regat o beczkę piwa Powidz foto/video relacja W sobotę 9.08.2008 odbyła się kolejna edycja regat "O beczkę piwa" organizowa - nych przez everB oraz Easy-Windsurfing.pl. Od godziny 10.00 trwała rejestracja zawodników. Koło południa było już pierwszych 13 gotowych do walki....


POWIDZ LAKE Super Session 5.08.2008

09.08.2008 - 13:40

windsurfing: POWIDZ LAKE Super Session 5.08.2008 W weekend troszkę się miotaliśmy czy wyskoczyć w poniedziałek czy we wtorek, padło jednak na wtorek 5 sierpnia kiedy to zapowiadano pewne 5bft i dwie gwiazdki na guru. Z całą pewnością idealne warunki jakie zdarzają się może dwa razy w sezonie letnim.....


treść artykułu

Powidz, czwartek 7.06, pierwsze pływanko

komentarze: 4 | dodaj komentarz

08.06.2007 - 10:35

Z niecierpliwością oczekiwaliśmy na nadchodzący czerwcowy długi weekend, a szczególnie na czwartek, na który prognozy były bardzo obiecujące miało wiać około 18-20 km/h. Dla większości z nas to pierwsze pływanie w tym roku na Powidzkim, mekce wielkopolskich windsurferów, inni po prostu zaplanowali sobie rozpoczęcie sezonu w tym terminie.



W sumie to zaspało mi się trochu i koło 9.30 obudził mnie Dżejkap telefonem z miłą wiadomością, że jednak wieje i za chwilę wyjazd. Dobrze też prognozował lipa_ml - dzieki za eske :) Zapakowaliśmy się i heja w drogę z 6,7 i 8,4 na pokładzie. Zajechaliśmy standardowo na główną plaże przy Rotundzie.

Jeziorko od rana wyglądało nieco spokojnie, na cyplu walczyło kilku ambitnych. Plaża wypełniona wylegiwującymi się na słoneczku ludźmi. Na polu namiotowym stacjonowała ekipa FUNSPORTU z charakterystycznym Vanem. Na głównej rozbijało się kilku fumfli z pełną gotowością do zejścia. My też w sumie szybka rozbitka i rekreacyjnie na wodę. Ale po chwili to rekreacyjne pływanie zamieniło się w bardziej wyczynowe i mój 8,4 całkiem nieźle sobie radził. Niestety były to tylko chwilowe porywy. Wypuściłem się dość daleko w głąb jeziorka, aby poszukać północno-zachodnich podmuchów. Było średnio.


Dopiero koło 14.00 zrobiły się konkretne waruny i wtedy też w mgnieniu oka zjechała się masa surferów z całej okolicy, którzy porzucili świąteczne zajęcia i ruszyli nad jeziorko. Momentalnie zrobił się ruch na zejściu i chwilami nawet ciężko było wystartować z plaży, ale z niecierpliwością każdy oczekiwał na swoją kolej :) Koło 15.00 nadciągnęły także posiłki z Gniezna w osobach Bogdana i Piotra. Dla nich także to pierwsze pływanie w tym sezonie na powidzkim. Ja jednak do tego czasu będąc od 12 zdążyłem się trochę pokatować z czego chłopaki nie byli zadowoleni, szczególnie Bogdan od którego dostałem bure „że nie dałem cynka”. Spoko to już się więcej nie powtórzy.


Koło 16 wiało troszku na przesmyku momentami nawet dość konkretnie pokusiłbym się nawet o zapowiadane 18-20 km/h. Wtedy się działo ślizgacze wchodziły dość niesamowite jak na początek sezonu więc jazda była przednia, a usta same rwały się w okrzyku radości. Jednak najwięcej frajdy mieli kolesie na rejsowych żagielkach i formułach. Z żalem patrzyliśmy jak latają w tą i z powrotem podczas gdy my średnio na 7,5-8,5 musieliśmy momentami z uporem pompować. O 17 się uspokoiło chociaż chłopaki zapewniali, że dopiero o 18 mają przyjść największe wichury. Ja jednak byłem tak skatowany, po 6 godzinach na wodzie, że marzyłem już o wyciągnięciu kości na leżaczku. Zbieraliśmy się powoli, kilku jeszcze walczyło, ale to już chyba był koniec na czwartek. Podsumowując wypad naprawdę bogaty, bez żadnych większych ekscesów, dzień zaliczony do udanych i oby więcej takich w Powidzu. Kolejne dni długiego weekendu nie zapowiadają się niestety tak uroczo więc pozostaje nadzieja…


komentarze

radek 10.06.2007 - 19:01
matheo to był spontan wszyscy za bardzo byli podpaleni nie było czasu na eski
matheo 10.06.2007 - 18:58
mi też nie daliście znać że pływacie... tacy koledzy...
radek 09.06.2007 - 13:32
pytanie czy do końca długiego weekendu będzie okazja jeszcze pośmigać
3Man 08.06.2007 - 18:43
No No Racco ale sie postarałeś pozdrawaim


dodaj komentarz

ksywa/imię: email:
:) ;) :| :( :o :p B) :D :@ :rol: :uhoh: :no: :shy: :lol: :rip: :yes: :mad: :bigeek: :bigrazz: :smilewinkgrin:
Copyright © 2006-2010 SurfNation - Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: iskierka - XHTML + CSS
Użyte znaki towarowe i loga graficzne są własnością odpowiednich firm, instytucji czy osób prywatnych.
Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy oraz posty na forum, są one własnością autorów.